worms aramgeddon title screen

Atak Agresywnych Robali – Recenzja Worms Armageddon

Moje retro Recenzje
Podoba Ci się ten artykuł? Podaj go dalej!

Miałem taki okres w moim życiu gracza, gdy istniały dla mnie tylko gry piłkarskie. Ogrywałem Fify, Actu’y, kolejne Kickoffy i Strikery. Grą, która oderwała mnie na dobre i pozwoliła spojrzeć łaskawiej w kierunku innych produkcji była Worms 2. Po jakimś czasie i kilkuset pojedynkach z kolegami na jednym kompie, zdobyłem nową część robaczego cyklu o podtytule Armageddon. I właśnie o tej odsłonie chciałbym Wam dzisiaj opowiedzieć.

Wyjaśnijmy najpierw czym właściwie są „wormsy”. Otóż jest to strategiczna gra turowa w której sterujemy drużyną złożoną z kilku pełzających robaczków. Nasi podopieczni mają do dyspozycji pokaźny arsenał broni (od kija bejsbolowego, przez granaty, miotacze ognia aż do nalotu lotniczego) a także różnego rodzaju przedmioty pomagające nam w przemieszczaniu po planszy, takich jak: platformy, lina czy plecak odrzutowy. Naszym celem jest wyeliminowanie wszystkich rywalizujących z nami drużyn. Plansze na których toczy się walka, a także rozmieszenie członków poszczególnych drużyn, generowane są losowo, dlatego trudno coś zaplanować przed samą walką. Dodatkowym utrudnieniem jest presja czasu, gdyż każda tura trwa standardowo 45 sekund. Jest to czas, który musi nam wystarczyć na to, aby przemieścić się, wybrać broń, wycelować i zakończyć turę. Dodatkowo na początku nie znamy kolejności w której robaki będą wykonywać ruch. Wszystko to sprawia, że rozgrywka jest bardzo dynamiczna, pomimo turowego charakteru zabawy.
Ogromnym plusem jest to, że możemy grać ze znajomymi przy jednym komputerze, zmieniając się co turę przy stanowisku.

Prawdziwą esencją jest jednak gra po LANie. Pamiętam jak lokalny multiplayer „robił robotę” na lekcjach programowania. Zmienia to o tyle obraz gry, że gdy każdy ma swoje stanowisko gry, rozgrywka staje się mniej przewidywalna.
Poza pojedynkami na jednym komputerze i w lokalnej sieci, do naszej dyspozycji oddany został również tryb w którym wykonujemy misje. Te polegają na pokonaniu wrogów mając ograniczony czas lub dostęp do broni, zdobyciu konkretnych przedmiotów na planszy lub przetrwaniu przez określony czas mimo przeważającej przewagi wroga.
Dla wszystkich którzy zaczynają przygodę z serią autorzy z Team17 przygotowali tryb treningowy w którym można zapoznać się z podstawowymi mechanikami gry.
Osobom, które nie znają klasycznych, dwuwymiarowych odsłon serii, może być ciężko wyobrazić sobie jak to wszystko wygląda, dlatego zamieszczamy poniżej filmik z gameplay’u:

Ta odsłona ma dla mnie jeden zasadniczy minus. Mianowicie, jest to inteligencja przeciwników, która poważnie szwankuje, szczególnie w momencie, gdy wybierzemy grę z kilkoma drużynami prowadzonymi przez komputer. Wrogie drużyny potrafią się sprzymierzyć przeciwko Tobie, albo totalnie Cię olać i walczyć między sobą. I jedna i druga postawa jest irytująca i ma mało wspólnego z dobrą, angażującą rywalizacją.

Uwielbiam Worms’y, a Armageddon to moja ulubiona część. Jest to gra, która w moim prywatnym rankingu ociera się o 10/10 i tylko to momentami fatalne AI wstrzymuje mnie przed wystawieniem takiej właśnie oceny. Jeśli macie z kim pograć, serdecznie polecam.

Podsumowanie

Świetna gra, która w moim osobistym rankingu jest prawie idealna. Jedynym minusem z mojej strony jest AI komputerowych drużyn, o czym więcej można przeczytać w tekście.


Podoba Ci się ten artykuł? Podaj go dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.