top5 2021

Moje TOP 5 gier poprzedniego roku

Przemyślenia starszego gracza
Podoba Ci się ten artykuł? Podaj go dalej!

Początek roku, to czas podsumowań, wyciągania wniosków z wydarzeń minionych 12 miesięcy, a także formułowania postanowień na dopiero co rozpoczęty rok. Z tej okazji chciałbym Wam przedstawić gry, które mnie najbardziej wciągnęły w 2021 roku. Niekoniecznie są to gry, które wtedy zostały wydane, bo jak pewnie zdążyliście zauważyć, rzadko kupuję i odpalam nowości. Przedstawię Wam jednak produkcje, które odkrywałem w poprzednim roku. Zapraszam!

5. Football Manager 2022 Touch (Nintendo Switch)

Z roku na rok, kolejne odsłony FM’a dostają kolejne małe smaczki, udoskonalające i uprzyjemniające rozgrywkę. Zadziwiające jest to, w jak dużym stopniu przenośna wersja oddaje ducha pełnoprawnej edycji. Oczywiście wiele mechanizmów jest uproszczonych, ale to wciąż najlepszy i najbardziej rozbudowany menadżer piłkarski dostępny na rynku. Mnogość opcji, rozbudowana baza danych, możliwość uczestniczenia w najważniejszych turniejach i budowania międzyludzkich relacji z członkami sztabu i zawodnikami, to właśnie czynniki, które sprawiają, że kolejne edycje tej produkcji odnoszą komercyjny sukces. Plusem edycji Touch jest to, że zabieram ją ze sobą wszędzie i zawsze gdzieś ukradkiem parę spotkań rozegram, kilku zawodników sprzedam, innych sprowadzę. Zaznaczę jeszcze, że ogrywałem wersję na Nintendo Switch, nie wiem jak gra się na smartfonach, ale podobno da się.

4. Mafia Edycja Ostateczna (PS4)

Powrót do Lost Heaven po latach na PS2 okazał się bolesny. Gra zestarzała się bardzo źle, dorzucając do tego duży poziom trudności, od którego szczerze mówiąc odwykłem przy dzisiejszych grach. To wszystko sprawiło, że się odbiłem od tej produkcji. Doskonałą okazją do powrotu na nowych warunkach okazała się zremasterowana wersja klasyka. Nowa wersja imponuje grafiką, unowocześnieniem mechanik, tętniącym życiem miastem. Do tego fabuła pozostała niezmieniona, serwując nam kultowe już misje z wyścigami i parkingiem pełnym oponentów na czele. Dodatkowo możliwe jest dostosowania stopnia trudności do własnych możliwości. Na minus dla osób, które znają oryginał jest zmiana muzyki w grze, ale po pewnym czasie bez problemu do tego przywykniecie. Jeśli kiedyś utknęliście w którejś misji, a chcielibyście nadrobić historię, to warto sięgnąć po Edycję Ostateczną właśnie.

3. Cyberpunk 2077 (PS4)

Cyberpunk 2077

Wiele złego o Cyberpunku można napisać. Każdy słyszał o problemach gry zaraz po premierze, pospiesznym łataniu produkcji, nie jasnych komunikatach producenta i wydawcy. Przyszło mi grać w wersję na konsole poprzedniej generacji, czyli tą obarczoną największą ilością błędów. Cóż, pomimo patchy, które miały wyeliminować najpoważniejsze bugi, te wciąż się zdarzały. Mimo to, świetnie się bawiłem w Night City, a szczególnie na jego obrzeżach. Czekałem na grę z tak dobrą fabułą. W poprzednim roku nosiłem się z zamiarem napisania dłuższej recenzji tego tytułu, jednak produkcję tą przeszedłem tylko raz, w dodatku wybierając zakończenie, które nie do końca mnie satysfakcjonowało (chyba najgorsze z możliwych tak naprawdę). Na pewno wrócę do Cyberpunka w tym roku, tym razem wypróbowując inne zakończenia i wybierając inne ścieżki.

2. Tony Hawk Pro Skater 1-2

Niezwykle okazały powrót króla na osiedlowe squoty. Tony jakiś czas temu powrócił na rampę i pokazał wszystkim, że pomimo 50 lat na karku nadal potrafi wykręcić 900 (jego koronny trick – obrót o 900 stopni w powietrzu). W równie spektakularnym stylu powracają dwie pierwsze gry sygnowane jego nazwiskiem. Są to pełne remake’i, nie robione na pół gwizdka (tak, tak GTA: Definitive Edition, do Ciebie piję). Niesamowite jest to, jak udało się zachować ducha oryginału, jednocześnie tak usprawniając grafikę i mechanikę. Równie niesamowite jest to jak działa pamięć mięśniowa, gdy ktoś grał kiedyś w oryginalnego THPS-a, poczuje się jak w domu i z miejsca wykręci niesamowite tricki. Życzę sobie i Wam, aby w ten sam sposób odświeżono trzecią część.

1. Pro Evolution Soccer Season Update 2021 (PS4)

Pomimo tego, że gra ma już ponad 1,5 roku na karku jest to wciąż najlepsza wirtualna piłka kopana. Zgadzam się z argumentami, że brak tutaj licencji, rozumiem tych, którzy chcą mieć wszystkie drużyny bez wgrywania ich lub tworzenia od podstaw, jednak gameplay to kwintesencja tego co najlepsze w piłce nożnej. Nowa perspektywa oglądania meczu, ogrom możliwości taktycznych i reagowania podczas meczu, wszystko to składa się na obraz gry prawie idealnej. Jest to produkcja przy której spędziłem najwięcej czasu w 2021 roku, a rozgrywanie kolejnych turniejów EURO 2020 dawało niesamowitą satysfakcję i budziło wspomnienia z tego wspaniałego turnieju. Oczywiście nie jest to tytuł przy którym sięgasz z marszu po pada i grasz z kolegą na kanapie. Próg wejścia jest wyższy niż w konkurencyjnym projekcie od EA. Pozostaje mieć nadzieję, że Konami otrzeźwieje i wyda nową część, która będzie co najmniej tak samo dobra.


Podoba Ci się ten artykuł? Podaj go dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.