tony hawk pro skater 1+2

Powrót starego, dobrego znajomego na dzielnię. Recenzja Tony Hawk Pro Skater 1+2.

Recenzje
Podoba Ci się ten artykuł? Podaj go dalej!

Na każdym miejskim osiedlu był taki popularny dzieciak, gość do którego lgnęły inne dzieciaki, bo był fajny i dobrze spędzało się z nim czas. Wspólne zabawy w piaskownicy ewoluują we wspólne wyjścia na miasto, imprezy czy też letnie wyjazdy nad jezioro, aż w końcu drogi się rozchodzą, bo nasz kumpel wyjeżdża robić karierę zawodową w innym mieście. Po latach spotykamy go przypadkiem na mieście, okazuje się, że wrócił, a wraz z nim masa dobrych wspomnień z dzieciństwa i czasu dorastania. Jeśli jako osiedle na którym się wychowaliśmy potraktujemy nasze gamingowe poletko, to właśnie powrócił ktoś, dzięki komu minione lata wspominamy tak miło.

Tony Hawk kilka lat temu powrócił na rampę i po kilkunastu (kilkudziesięciu?) nieudanych próbach wykonał swój koronny trick czyli 900 (obrót o 900 stopni wokół własnej osi w powietrzu), pokazując wszystkim, że dalej ma to „coś” pomimo przeszło 50 wiosen na karku.
Podobnie jest z powracającą, odświeżoną wersją najlepszych skate’owych gier, a należy przypomnieć, że nie jest to pierwsza próba przywrócenia klasyka do życia. Kilka lat temu na Playstation 3 wydano Tony Hawk Pro Skater HD, które w zamyśle miało być odświeżeniem dwóch pierwszych części tej kultowej produkcji, w praktyce okazało się niedopracowanym i totalnie nie grywalnym gniotem.

Najbardziej nie bywałą rzeczą jaką udało się osiągnąć twórcom tego odświeżenia jest zachowanie ducha oryginału przy jednoczesnej przebudowie tak wielu elementów graficznych. Rozpoczynając tryb single player, wybieramy czy chcemy ogrywać poziomy z pierwszej, drugiej części gry czy też wziąć udział w wolnych, nie punktowanych przejazdach. Ja od razu wybrałem drugą część (przy klasycznej edycji spędziłem najwięcej godzin z tą właśnie odsłoną) i to co mnie najbardziej zaskoczyło – ja wiem jak grać, umiem grać, pamiętam tricki i z marszu wbijam kombosy. To niesamowite jak niski jest próg wejścia dla osób zaznajomionych z serią!

Tony Hawk Pro Skater 1+2

Projekty poziomów nie uległy wielkim zmianom, choć samo odświeżenie jest widoczne i bardzo przyjemne dla oka. Trzon rozgrywki pozostał niezmienny. Każdy z poziomów ma kilka zadań, których wykonanie odblokowuje kolejne levele. Pojedynczy przejazd trwa 2 minuty podczas których realizujemy kolejne cele na planszy. Wraz ze zdobywanym doświadczeniem, możemy ulepszać statystyki naszego skatera, a także zmieniać i personalizować sprzęt. Do najbardziej typowych zadań należy wykonanie konkretnego tricku w określonym miejscu lub warunkach, zdobycie konkretnej ilości punktów podczas jednego przejazdu lub sklejenie wysoko punktowanego kombosa. Dodatkowo co kilka poziomów odbywa się turniej w którym mamy 3 punktowane, jednominutowe przejazdy. Każdy przejazd ocenia 5 sędziów, dwie skrajne oceny są odrzucane, a końcową punktację stanowi średnia 3 pozostałych ocen. W klasyfikacji końcowej liczy się suma dwóch najlepiej ocenionych przejazdów każdego gracza. W każdym takim turnieju musimy zdobyć medal, aby odblokować kolejne miejscówki.

Do wyboru mamy kilku skaterów z tytułowym Tony’m i Rodney’em Mulanem na czele. Udostępniono również opcję stworzenia swojego skatera od podstaw. Ustawiamy wzrost, wagę i rozdzielamy punkty umiejętności w sposób jaki najbardziej nam odpowiada. Osobom dla których kreowanie zawodnika to za mało udostępniono tryb budowania własnego skate parku.

Jeśli w erze PSX zagrywaliście się w dowolną część Tony’ego Hawk’a i tęskniliście do powrotu serii na właściwe tory, właśnie to otrzymaliście. Gra się świetnie, różnice w grafice są oczywiście gigantyczne, zmiany w rozgrywce jedynie kosmetyczne. Jedyną większą zmianą jest wymiana ścieżki dźwiękowej, niestety nie wszystkie utwory z oryginalnych gier trafiły tutaj. Pomimo tego, król powrócił na osiedle, ma się znakomicie i warto dać mu mnóstwo street creditu na który zasługuje.

9/10

Podsumowanie

Godny powrót króla na osiedle. Jeśli w erze pierwszego Playstation zagrywaliście się w Tony’ego – kupujcie ten remake w ciemno.


Podoba Ci się ten artykuł? Podaj go dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *